Obróbka i retusz portretu krok po kroku - część I: Adobe Photoshop Lightroom

Już od dawna chciałam Wam pokazać, jak wygląda moja praca nad zdjęciami w programach graficznych - zastanawiałam się tylko nad for...




Już od dawna chciałam Wam pokazać, jak wygląda moja praca nad zdjęciami w programach graficznych - zastanawiałam się tylko nad formą przedstawienia treści. Padło na blog i treść pisemną, bo w tym czuję się najmocniejsza. (Po głowie lata mi też pomysł na stworzenie kanału na Youtube, gdzie oprócz retuszu pokazywałabym Wam również kulisy sesji zdjęciowych, ale jeszcze trochę brakuje mi odwagi, bo mówienie do kamery to coś, co mnie przeraża ;)).




Do obróbki wybrałam swoje selfie, wykonane w dość trudnych warunkach - zanim skończyłam makijaż i wyciągnęłam aparat, za oknem słońce schowało się za ciemnoszarymi chmurami i po chwili rozkręciła się burza. Zdjęcie, na którym będę pracować powstało przy następujących ustawieniach:

ISO - 500
przesłona: f/2
czas: 1/100



Nie wykorzystałam żadnej lampy błyskowej, zrezygnowałam też z doświetlenia twarzy blendą, bo światła zastanego było już zdecydowanie za mało. Stanęłam po prostu jak najbliżej okna, żeby wyłapać jego maksimum możliwości. Zazwyczaj wykonuję selfie w lepszych warunkach i staram się nie wchodzic powyżej ISO 200.

Obróbkę zdjęć zawsze zaczynam w Lightroomie, gdzie otwieram wybrane *.RAW-y (jeżeli wykonujecie zdjęcia w formacie *.JPG, porzućcie tę haniebne postępowanie i zacznijcie robić zdjęcia w *.RAW-ach - zobaczycie ogromną różnicę w trakcie obróbki, a efekt finalny będzie sto razy lepszy!). TUTAJ możecie ściągnąć moje zdjęcie, żeby przejść przez mój proces obróbki krok po kroku :)



W Lightroomie wchodzę w zakładkę główną o nazwie "Develop" i skupiam się przede wszystkim na zakładkach: "Basic", "Color", "Detail" i ostatnio także "Camera Calibration". Jeżeli pracujecie na Canonie, polecam Wam najpierw przejść właśnie do ostatniej z wymienionych zakładek i zmienić profil z "Adobe Standard" na "Camera Standard". O tym triku dowiedziałam się od fotografki Anity Sadowskiej (więcej mówi o tym w swoim filmie: LINK https://www.youtube.com/watch?v=kxMSU8QLtNQ). Zmiana profilu w przypadku zdjęć zrobionych Canonem będzie skutkować lepszą jakością zdjęcia już na początku zabawy z obróbką - zdjęcie nabierze bardziej trójwymiarowego charakteru.

PROFIL ADOBE STANDARD - zdjęcie jest dosyć wyblakłe i płaskie


PROFIL CAMERA STANDARD - zdjęcie nabrało kolorów i trójwymiarowości


Po ustawieniu profilu przechodzę do zakładki "Basic" i tam zajmuję się podstawowymi ustawieniami. W przypadku naszego zdjęcia musiałam zadbać przede wszystkim o jego rozjaśnienie i wydobycie szczegółów.

Suwaki, których użyłam w tym celu i ich ustawienia:

Exposure: +1,7
Contrast: +35 (to moja standardowa liczba, zazwyczaj oscyluję pomiędzy 35 a 55)

Highlights: +29
Shadows: - 12
Whites: +10
Blacks: +24

To oczywiście ustawienia, które dobrze działają w przypadku tego konkretnego zdjęcia, w którym nie chciałam stracić kontrastu pomiędzy światłami i cieniami (które powstały jeszcze na etapie wykonywania makijażu). Kluczem jest przede wszystkim obserwowanie histogramu - on pokaże Wam gdzie zdjęcie jest niedoświetlone lub prześwietlone. Ja czasami bawię się także z ustawieniami suwaków "Clarity" (szczególnie w przypadku zdjęć czarno - białych) i "Vibrance" - tutaj nie odczułam takiej potrzeby.

W zakładce "Basic" postanowiłam także zmienić temperaturę zdjęcia i zmieniłam ją z liczby 5200 na 4000. Lubię, gdy już na tym poziomie obróbki zdjęcie jest lekko zimne (nawet jeśli ostatecznie zdecyduję się na dodanie ciepłych tonów w Photoshopie).



Przechodzimy do zakładki "Color". Tutaj pracuję głównie z kolorem pomarańczowym. Standardowo zmniejszam "Saturation" i zwiększam "Luminance", rzadko działam z suwakiem "Hue". Używam go najczęściej w przypadku koloru czerwonego, gdy na skórze (np. policzkach lub dłoniach) występują czerwone plamy i chcę sprawić, że będą bardziej pomarańczowożółte.

W przypadku mojego zdjęcia ustawienia wyglądają następująco:

RED:
Hue: -7
Saturation: +13
Luminance: +13

ORANGE:
H: 0
S: -24
L: +9

YELLOW:
H: 0
S: -20
L: +11

Ostatnie działanie to wyostrzenie zdjęcia. Moje standardowe ustawienia w zakładce: "Detail", to ustawienie suwaków: "Amount" na 55 i "Radius" na 2. W przypadku tego zdjęcia zdecydowałam się na 35 i 2, ponieważ mocniejsze wyostrzenie podkreślało zmiany trądzikowe na mojej twarzy i szum, który powstał przez wyższe niż zazwyczaj w przypadku moich fotografii ISO.



Jak widać po wykonaniu tych kilku prostych kroków twarz jest zdecydowanie lepiej widoczna. Pozbyliśmy się też w pewnym stopniu niechcianych pomarańczowych i żółtych tonów.

Wstępną obróbkę w Lightroomie w tym punkcie zazwyczaj uznaję za zakończoną - w następnych wpisach pokażę Wam, co dzieje się po wyeksportowaniu zdjęcia do Photoshopa! :)



You Might Also Like

0 komentarzy