Pierwszy tydzień z pełną klatką!

Część z Was wie już z mojego wpisu na Facebooku , że we wtorek w moje ręce trafił wreszcie pierwszy aparat pełnoklatkowy: Canon 6D. Do tej ...

Część z Was wie już z mojego wpisu na Facebooku, że we wtorek w moje ręce trafił wreszcie pierwszy aparat pełnoklatkowy: Canon 6D. Do tej pory wszystkie sesje powstawały przy pomocy jego dużo starszego brata: Canona 40D, którego wysyłam na dłuższy i zasłużony odpoczynek (w razie potrzeby będzie pełnić funkcję drugiego body). Fotograficzna rodzinka powiększyła się też o trzy nowe obiektywy stałoogniskowe: Sigmę 35 mm 1.4 Art i dwa Canony 50 mm 1.8 STM i 85 mm 1.8 USM. Dzisiaj pokażę Wam zdjęcia z pierwszych dni testowania nowego sprzętu!

Czym wyróżniają się zdjęcia z aparatów pełnoklatkowych? Według mnie przede wszystkim swoją głębią i przejrzystością. Ta różnica stała się dla mnie zrozumiała dopiero po podpięciu nowych obiektywów do Canona 40D. I nawet na selfie wychodzę o niebo lepiej ;)





Canon 6D jest w tym momencie najtańszą propozycją pełnoklatkową na rynku i oczywiście brakuje mu kilku elementów, które znajdziemy w droższych modelach lustrzanek cyfrowych (np. zdecydowanie mniejsza liczba punktów AF). Z drugiej strony we wszystkich testach porównujących go z poprzednikiem - Canonem 5D Mark II, Canon 6D wypadał od początku zdecydowanie bardziej obiecująco. Ja póki co jestem bardzo zadowolona z wyboru 6D i mam nadzieję, że razem zrobimy dużo dobrych zdjęć!

Na prawie wszystkich zdjęciach do Canona 6D była podpięta Sigma, ostatnie dwa zdjęcia były wykonane przy pomocy Canona 85 mm 1.8.

We wtorek po powrocie do domu od razu zaczęłam testowanie!



Sigma ostrzy i rozmywa dokładnie tam, gdzie sobie wymarzę i to w jakim stylu!



Aparat wzięłam ze sobą także w upalny i słoneczny czwartek, żeby spotkać się z Kają i Ewą. Tutaj zatęskniłam przez chwilę za krótkim czasem 1/8000s, którym mogłam operować w 40D. W 6D maksymalny krótki czas to 1/4000s.




Pies Pianista w Krakowie - polecam serdecznie na śniadania, pyszną kawę i lemoniadę!











Wczoraj (a prawdę mówiąc, to już w sumie dzisiaj po północy) razem z Baś zaczęłyśmy testowanie mojej pierwszej lampy Quantuum Move 300 (chcę wreszcie oswoić się z fotografowaniem w warunkach studyjnych) i Canona 85 mm 1.8. 85 mm to dla mnie zupełnie nowa ogniskowa, dlatego muszę przetestować obiektyw na różnych próbnych mini sesjach :)


You Might Also Like

0 komentarzy