Witajcie w moich skromnych progach!

Zgodnie z zapowiedzią umieszczoną końcem czerwca na Facebooku, postanowiłam stworzyć nową przestrzeń internetową, w której będę chcia...



Zgodnie z zapowiedzią umieszczoną końcem czerwca na Facebooku, postanowiłam stworzyć nową przestrzeń internetową, w której będę chciała dzielić się z Wami różnymi aspektami mojej pracy. Chciałabym, żeby to właśnie tutaj obrazom zaczęły towarzyszyć słowa :) Tak więc, oprócz zdjęć, pojawią się także opisy przygotowań i przebiegu sesji zdjęciowych, przydatne wskazówki dla początkujących fotografów i modelek i wreszcie posty z moimi (nie tylko zdjęciowymi) inspiracjami.

Zawsze mam problem z tym. jak zacząć dane wystąpienie czy pisanie konkretnego tekstu, dlatego tym razem postanowiłam ułatwić sobie to zadanie i zacząć przygodę z pisaniem bloga od przedstawienia siebie i zaprezentowania wyboru moich ulubionych fotografii. A początek tej historii jest nad wyraz banalny :)



Zdjęcie z mojej pierwszej sesji zdjęciowej ze zdecydowanie zbyt dużą ilością Photoshopa ;)


Zaczęłam robić zdjęcia z dnia na dzień około sześć lat temu... W moich rękach nie znalazł się jednak analogowy aparat wyszperany na strychu u dziadków (czytałam wiele takich opowieści), ale po prostu, najzwyczajniej nowy telefon komórkowy. Przez jakiś czas fotografowałam przede wszystkim siebie i przedmioty, które mnie otaczały. Następnie sięgnęłam po aparat cyfrowy mojego taty: Canon Powershot S2 IS, dzięki któremu zaczęłam uczyć się zasad działania aparatu w trybach półautomatycznych. Zaczęłam podejmować pierwsze próby obrabiania zdjęć w programach graficznych. Początkowe efekty były - z dzisiejszej perspektywy - bardzo ubogie estetycznie, ale wtedy wydawało mi się, że idzie mi całkiem nieźle i może być tylko jeszcze lepiej (choć nie brakowało chwil zwątpienia). W tym czasie zaczęłam już wrzucać zdjęcia na moje konto na Deviantart'cie, potem na Maxmodels. Kilka miesięcy później podjęłam próbę zorganizowania pierwszej plenerowej sesji zdjęciowej, podczas której modelkami zostały moje koleżanki z klasy. Lato nie dawało jeszcze o sobie zapomnieć, dlatego zdecydowałyśmy się wziąć ze sobą wszystkie wygrzebane z szaf ubrania i dodatki w stylu hippie i ruszyłyśmy na niewielką górkę znajdującą się wtedy jeszcze w odludnej części mojego osiedla. Pamiętam tylko, że to był naprawdę gorący dzień i słabo wykonany makijaż spływał w przeciągu kilku minut, ale mimo to bawiłyśmy się wyśmienicie.

Następnie zaczęłam umawiać się na sesje zdjęciowe z nowopoznanymi dziewczynami z Mielca i okolic. Przygotowania zawsze wyglądały podobnie (zresztą korzystam z tej metody do dziś): każda z nas przygotowywała własny zestaw ubrań i kosmetyków i razem przygotowywałyśmy na miejscu stylizacje. Wtedy jeszcze nie śledziłam na bieżąco nowych trendów. Swoje decyzje opierałam na własnym guście. Szybko jednak zorientowałam się, że jeśli chcę wykonywać sesje modowe, powinnam zainteresować się tym, co obecnie dzieje się na wybiegach. Zaczęłam też śledzić dziesiątki tutoriali dotyczących wykonywania makijaży i fryzur.

Zaczęłam też szukać swojej wymarzonej lustrzanki :)

Jedno z pierwszych krakowskich, które wspominam najmilej, to sesja z przepiękną Joasią.

Wybór padł na Canona 40D, który do dziś jest moim głównym narzędziem pracy. Kupiłam go tuż przed przeprowadzką do Krakowa i rozpoczęciem studiów. W Krakowie uzyskałam nie tylko możliwość współpracy z pierwszymi popularnymi modelkami z Maxmodels, ale także z wizażystami i stylistami. Z czasem moje zdjęcia zaczęły wyglądać coraz lepiej. Zmieniło się także moje podejście do obrabiania zdjęć. Stwierdziłam, że powinnam zrezygnować z używania gotowych "akcji", które zazwyczaj nie spełniały moich oczekiwań. Podczas fotografowania nie pozwalałam sobie odbierać możliwości indywidualnego ustawiania parametrów i działałam od początku w trybie manualnym. W końcu, zaczęłam postępować w podobny sposób podczas obrabiania zdjęć.

Z Weroniką spotkałam się dwukrotnie. W obu przypadkach same zajmowałyśmy się przygotowaniem stylizacji, makijaży i fryzur.


Jak widać, jestem przede wszystkim samoukiem. Uczestniczyłam wprawdzie w kilku kilkudniowych warsztatach fotografii (zazwyczaj związanych z modą), ale najwięcej wiedzy uzyskałam dzięki przechodzeniu przez szereg prób i nieustannym poprawianiu błędów. Oczywiście nauka trwa nadal, choć obecnie jej kierunek jest już bardziej sprecyzowany.

Obecnie i w przyszłości chciałabym skupiać się na trzech rodzajach fotografii:
- autorskich projektach związanych z modą
- prywatnych sesjach zdjęciowych utrzymanych w naturalnym klimacie (jak najmniej pozowania, jak najwięcej spontanicznych emocji i zachowań)
- sesjach testowych modelek, podczas których ciągle na nowo uczę się pracować z młodymi osobami.

Dlatego zapraszam do współpracy i spotkań wszystkie osoby, nie tylko agencje i profesjonalne modelki, ale wszystkie osoby, które chciałyby, żebym stworzyła o Was i dla Was zdjęciową opowieść! :)

Możecie skontaktować się ze mną mailowo: barbara.duchalska@gmail.com lub przez wiadomość prywatną na Facebooku: https://www.facebook.com/bduchalskaphotography.

A więcej zdjęć możecie zobaczyć w tych miejscach:
Behance (całe sesje zdjęciowe): https://www.behance.net/BarbaraD
Instagram (dużo selfie i zdjęć jedzenia :D): https://instagram.com/bas_duchalska/
Tumblr: http://barbara-duchalska.tumblr.com/



W następnym wpisie opowiem Wam, jak wyglądają moje przygotowania do sesji testowych modelek agencyjnych.

A na koniec zostawiam Was z moimi z kilkoma moimi obecnie ulubionymi zdjęciami:


Pierwsza sesja beauty (na zdjęciu Natalia) wykonana prawie rok temu podczas warsztatów w Krakowskich Szkołach Artystycznych

Nicole



Jak widać, w ostatnim czasie spotkania z Mają były owocne ;)

Joasia


Marta

Ola
Magda
Natalia
Ewelina
Od Klaudii nauczyłam się naprawdę dużo dobrych rzeczy :)



You Might Also Like

0 komentarzy